JUSTIN_forever

Poprzez góry, poprzez niebo Potrzebuję ujrzeć twą twarz i potrzebuję spojrzeć w twoje oczy

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Gdy rozpakowaliśmy moje rzeczy poszliśmy na dół do salonu i rozsiedliśmy się wygodnie na kanapie przed telewizorem. Miedzy nami panowała cisza, trochę nie zręczna sytuacja. Oglądaliśmy jakiś nudny program, mało co nie zasnęłam z nudów, ale widać że Justinowi się spodobał, bo siedział cicho wpatrzony w telewizor. Normalnie jak zahipnotyzowany. Postanowiłam przerwać ciszę.
-Będziemy siedzieć cały dzień przed telewizorem? -Spytałam się. Ale on nic nie odpowiedział
-Ej słyszysz mnie? Czemu nic nie odpowiadasz, obraziłeś się czy co ?- pytałam się go ale ten nadal nic , ani drgną .
-Halo mówię do ciebie !- powiedziałam pomachałam mu ręką przed oczami.
Co , co mówiłaś coś ?- zaczął pytać chłopak.
-Nie ważne- powiedziałam i wywróciłam oczami . Wstałam z kanapy i poszłam za dom gdzie znajdował się basen. Usiadłam na jednym z leżaków. Siedziałam tak i patrzyłam jak słońce odbija się w wodzie. Siedziałam i rozmyślałam gdy nagle usłyszałam za sobą kroki, tak to był Justin , usiadł koło mnie a ja się od niego troszkę odsunęłam bo się trochę skrępowałam . Siedzieliśmy tak w ciszy aż Justin postanowił ją przerwać.
-Co się stało ? Czego się do mnie nie odzywasz ?Zła jesteś ?- pytał się Biebs.
-Nic się nie dzieje .-powiedzaiłam
- No przecież widzę –drążył nadal temat .
-No mówię że nic się nie dzieje – odpowiedziałam .
-Wież przecież że mi możesz powiedzieć – powiedział Jus .
-No bo chodzi o to że jak oglądaliśmy TV to ja do ciebie mówiłam a ty mnie ignorowałeś- odpowiedziałam .
-Przepraszam Cię , ale spodobał mi się ten film –powiedział przysuwając się do mnie i obejmując mnie,
-No spoko- powiedziałam.
-Chodź zbieramy się – powiedział nagle chłopak .
-Ale gdzie ?- spytałam się .
-No nad jezioro- odpowiedział uśmiechnięty Jus.
-Oki- odpowiedziałam także uśmiechnięta . Wstałam i skierowałam się na górę do pokoju Biebsa , walizki wyjęłam spódnice w kwiaty i do tego czarną bokserkę . Z wybranymi ciuchami skierowałam się do łazienki tam się odświeżyłam i przebrałam w wybrane wcześniej , przebrana wyszłam z łazienki a na łóżku leżał Justin ubrany w czarne spodnie i białą koszulkę z jakimś nadrukiem, gdy mnie zobaczył zlustrował mnie wzrokiem i przygryzł seksownie dolną wargę. Podszedł do mnie z uśmiechem, objął mnie w pasie dociskając mnie do siebie wyszeptał mi do ucha:
-Ślicznie wyglądasz- wyszeptał mi to do ucha , a ja jak zwykle strzeliłam buraka i chyba szatyn to zauważył bo cicho zachichotał.
-Dziękuję –odpowiedziałam szeptem ze spuszczoną głową.
-To jak jedziemy ?- spytał się szatyn.
-Tak- odpowiedziałam . Poszliśmy na dół do garażu. Podeszliśmy do jednego z samochodów Justina. Szatyn otworzył mi drzwi i wsiadłam na miejsce pasażera a Justin zajął miejsce kierowcy. Odpalił samochód i ruszyliśmy. Między nami panowała cisza którą postanowiłam przerwać.
-To daleko to jest ? – spytałam się spoglądają na niego.
-Już Ci się znudziła jazda ze mną ?- odpowiedział mi i zrobił minkę zbitego psa.
-Nie no skąd że – powiedziałam i się słodko di niego uśmiechnęłam ,
_no to super, bo już się bałem się że masz mnie już dosyć- odpowiedział śmiejąc się.
-Hehehe….-odpowiedziałam . Jak ja lubię jak on się śmieję , jest w tedy taki boski ma taki słodki śmiech…..kurde Wiktoria co ty gadasz ! Kurde tylko nie to , nie możesz się w nim zakochać . On jest sławny ma dużo kasy, może mieć każdą laskę , a on na pewno nic do mnie nie czuję za pewne chce się tylko przyjaźnić albo jest przy mnie tylko z litości , tego nie wiem.
-O czym tak rozmyślasz mała ?- spytał się nagle Jus.
-A o niczym takim ważnym- odpowiedziałam i spojrzałam się na niego , a on spojrzał na mnie i puścił mi oczko a ja jak zwykle strzeliłam buraka .
-Hehe..-zaśmiał się Jus, a ja się zawstydziłam i spuściłam głowę w dół . Resztę drogi minęło nam w ciszy . Zauważyłam że Justin co trochę na mnie spogląda.
******OCZAMI JUSTINA ******
Kurde ale ona jest taka śliczna i słodka , mam nadzieję że spodoba się jej moja niespodzianka . To takie dziwne znamy się tak krótko a ja się w niej na maksa zakochałem , mam także nadzieje że nie wyśmieje mnie jak jej wyznam co do niej czuję. Hmmm….ciekawe o czym ona tak myśli że się nie odzywa. Nie lubię gdy jest taka niezręczna cisza, za niedługo dojedziemy nad jezioro , to moje ulubione miejsce , jeździłem tam z tatą jak byłem mały. Teraz nawet ma dla mnie czasu ciągle praca i praca, czasami myślę że praca jest ważniejsza ode mnie , no ale cóż na to poradzę ….nic niestety nic. Już dojechaliśmy nad jezioro, kurde stresuje się , trochę się boje że nie spodoba się jej moja niespodzianka.
----------------------------------------------
Mam nadzieje że sie podobało . zapraszam do komentowania .
1474617_615353995168351_2084611826_n.jpg
Tagi: .
23.12.2013 o godz. 18:01
Wiktoria Tarkowska ☻


Justin Bieber ♥





_____________________
sorki że tak późno dodaje zdjęcia ale nie mogłam znaleźć idealnych zdjęć do mojego opowiadania ....:] ♥♥
bloblo.jpg
Biebs.jpeg
Tagi:
13.11.2013 o godz. 19:32

Justin jechał bardzo szybko. Między nami panowała niezręczna cisza . W pewnym Momocie Jus się zatrzymał przed kawiarnią i powiedział :
-Wiesz co ? zgłodniałem- zaśmiał się szatyn.
-Akurat teraz zrobiłeś się głodny ?!-odpowiedziałam trochę zezłoszczona . A Justin się do mnie słodko uśmiechnął .
-No dobra chodźmy już –powiedziałam i się zaśmiałam.
-Haha , wiedziałem że mój urok na ciebie zadziała- powiedział rozbawiony Biebs. Nic nie odpowiedziałam tylko zachichotałam . Wyszliśmy z samochodu i ruszyliśmy w stronę kawiarni . Gdy weszliśmy tam wzrok wszystkich skierował się na nas , ja zawstydzona schowałam się za ramieniem chłopaka , a on się zaśmiał. Jak zajęliśmy miejsce przy stoliku od razu podszedł do nas młody kelner.
-Co podać ?- zapytał uśmiechając się do mnie , ja się lekko zaczerwieniłam .
-2 duże ciastka i dwie kawy – powiedział Jus, kelner tylko skiną głową , uśmiechną się do mnie i odszedł.
-Widzę że spodobałaś się temu kelnerowi-odezwał się nagle Justin.
-Ja ?? Nie no co ty –powiedziałam zawstydzona .
-Tak, co ty nie wierzysz mi ?-spytał się .
-Dobra skończmy ten temat- odpowiedziałam .
-No okej – odpowiedział Biebs. Po chwili przyszedł kelner z naszym zamówieniem .
-Proszę i smacznego – powiedział kelner i znowu się do mnie uśmiechną , popatrzyłam na Biebsa a ten mało co nie eksplodował ze złości , ja się tylko zaśmiałam i zaczęłam jeść moje ciastko .
****Oczami Justina ****
-widzę że spodobałaś się temu kelnerowi –powiedział Jus
-Ja ?? no co ty –odpowiedziała mi lekko zawstydzona Wiktoria.
-Tak , nie wierzysz mi ?- spytałem się jej .
-Dobra zmieńmy temat –odpowiedziała mi Wiki. Po chwili przyszedł kelner z naszym zamówieniem .
-Proszę i smacznego –powiedział i uśmiechną się do Wiktorii , myślałem że zaraz wybuchnę. Wiem że ona nie jest moja , ale jestem o nią strasznie zazdrosny . Wiki zaczęła jeść swoje ciastko , a ja chwile jeszcze na nią popatrzyłem i sam zacząłem jeść moje ciastko i później wypiłem kawę i akurat Wiktoria też skończyła jeść . Zapłaciłem za nasze zamówienie i kierowaliśmy się w stronę samochodu . Otworzyłem dziewczynie drzwi a za to w zamian ona słodko się do mnie uśmiechała i wsiadła.
****oczami Wiktorii****
Wyszliśmy z restauracji i ruszyliśmy w stronę samochodu. Justin otworzył mi drzwi a ja się do niego słodko uśmiechnęłam i wsiadłam do samochodu a on zamkną za mną drzwi i po chwili usiadł na miejscu dla kierowcy. Jechaliśmy w ciszy którą postanowiłam przerwać :
-To co dziś będziemy robić ?-spytałam się go.
-Najpierw zawieziemy walizki do domu a później zabieram cię nad jezioro –powiedział uśmiechnięty Jus.
-Okej , fajnie –powiedziałam również uśmiechnięta. Resztę drogi minęło nam w ciszy . Gdy byliśmy pod domem Justina on wjechał na swoją posiadłość i wjechał do garażu . Justin wysiadł szybko z samochodu i otworzył mi drzwi i podał rękę , wysiadłam z jego pomocą z samochodu. Biebs wziął moje walizki i ruszyliśmy w stronę jego domu . Gdy weszliśmy do domu niegdzie nie zauważyłam jego rodziców , postanowiłam się spytać chłopaka gdzie oni są.
-Justin , a gdzie są twoi rodzice ?- spytałam się .
-Pojechali do Hiszpanii do naszej rodziny –odpowiedział.
-Aham , a na długo tam pojechali ?-spytałam się ciekawska .
-Chyba na 2 miesiące-Odpowiedział uśmiechając się przy tym .
-Mhmm…..-powiedziałam .
-Choć do mojego pokoju , rozpakujesz się –powiedział nadal uśmiechnięty chłopak.
-okej –powiedziałam i kierując się za chłopakiem doszliśmy do jego pokoju .
-Czuj się jak u siebie – powiedział Jus Otwierając drzwi do swojego pokoju.
-Okej –Powiedziałam wchodząc do pokoju . Justin postawił walizki w swojej garderobie , po chwili ja zaczęłam je rozpakowywać a Jus mi w tym pomógł .]
------------------------------------------------
No i jest rozdział :] przepraszam że tak długo go nie dodawałam ale nie miałam czasu :] mam nadzieje że bedziecie mnie dalej czytać :] pozdrawiam kitaaa :*
justieen.jpg
Tagi: .
10.11.2013 o godz. 18:22

Hej wszystkim ...:] wiem że mnie tu długo nie było i daaaawno nie dodawałam rozdziału :] chciałam was poinformować że nowy rozdział dodam jutro :] mam nadzieje że ktoś mnie jeszcze czyta :]
Justin....gif
Tagi: :]
07.11.2013 o godz. 18:50

https://www.facebook.com/pages/Justin-Bieber-zawsze-i-wsz%C4%99dzie/181685592013602 ktoś polubi moją stronkę na fb ? była bym bardzo wdzięczna :]
Tagi: :]
21.08.2013 o godz. 11:27
Droga mijała nam w ciszy. Byliśmy coraz bliżej mojego domu , a ja się coraz bardziej bałam , bo wiedziałam do czego jest zdolny mój ojciec. Między nami cały czas panowała niezręczna cisza którą szatyn postanowił przerwać :
-Boisz się ?- spytał się Justin .
-No trochę –odpowiedziałam .
-Nie masz się czego bać , jestem przy tobie –powiedział i przyjezdnie się do mnie uśmiechną .
-Jeszcze nie wiesz do czego On jest zdolny –powiedziałam smutnie .
-Przy mnie Ci nic nie grozi –powiedział a ja nic nie odpowiedziałam tylko skinęłam głową . Resztę drogi minęło nam w ciszy . Gdy byliśmy pod moim domem Justin zaparkował samochód . Ja się tak bałam że się cała trzęsłam .Justin wyszedł z samochodu i otworzył mi drzwi i podał rękę żebym wysiadła. Ja chwyciłam jego dłoń i wysiadłam z samochodu , Justin chyba zauważył że się boje .
- Wszystko dobrze ? Cała się trzęsiesz –powiedział podchodząc do mnie bliżej .
-T-tak –zająkałam się i wbiłam swój wzrok w moje buty .
-Przecież widzę –powiedział i objął mnie w tali przysuwając mnie bliżej siebie i próbował spojrzeć mi w oczy lecz ja unikałam kontaktu wzrokowego .
-Nic po prostu się boję , mój ojciec jest nie obliczalny –powiedziałam .
-Już ci mówiłem że przy mnie Ci nic nie grozi –powiedział.
-Dziękuje Ci za wszystko –powiedziałam i ucałowałam jego policzek i przytuliłam go .
-Nie masz za co dziękować –powiedział i mocniej mnie przytulił.
-To co idziemy? –spytałam się .
-Tak choć- powiedział i złapał mnie za rękę .Gdy byliśmy pod domem wyjęłam kluczyki z torebki i otworzyłam nimi drzwi . Weszliśmy do domu i zobaczyliśmy mojego ojca pijanego śpiącego na kanapie w salonie , po cichu poszliśmy schodami na górę do mojego pokoju . Gdy byliśmy w moim pokoju od razu wyjęłam dwie duże walizki i zaczęłam szybko pakować ubrania a Jus mi w tym pomagał . Szybko się uwinęliśmy się z ciuchami i teraz zaczęliśmy pakować kosmetyki ,laptopa i biżuterię , po jakiś 20 min. Było wszystko spakowane . Justin wziął moje walizki i wyszedł z pokoju , a ja tylko szybko wzięłam zdjęcie mojej mamy i siostry z włożyłam je do torby i wyszłam z pokoju . Gdy byliśmy na dole zauważyłam tam mojego ojca i widać było po jego minie że był nieźle wkurzony.
-O proszę kto tu się zjawił – powiedział a ja zamarłam .
-Dokąd się wybierasz ? z tymi walizkami ? co ?- pytał się ojciec.
-Ona się od pana wyprowadza !- krzykną Bieber .
-Ona się nigdzie nie wybiera !- odkrzykną ojciec.
-Wiktoria zamieszka teraz ze mną , pan traktował ją jak służącą i jak worek treningowy –powiedział
-Wiktoria chodź idziemy nie będziemy tu dłużej być – powiedział do mnie Bieber . ja nic nie odpowiedziałam tylko ruszyłam w stronę drzwi , kiedy nagle ojciec złapał mnie za rękę i przyciągną mnie di siebie i powiedział :
-Kurwa ty się nigdzie nie wybierasz !-wysyczał przez zaciśnięte zęby.
-Zostaw ją !- krzykną Bieber .
-A bo co ? To jest moja córka i mogę z nią robić to co chce !- wysyczał .
-Bo kurwa nie ręczę za siebie – powiedział Jus i zostawił walizki i podszedł do ojca i przywalił mu prosto w nos , a ten upadł na podłogę , a ja szybko wybiegłam z domu a Jus wziął walizki i ruszył za mną .Szybko włożył walizki do bagażnika i wsiadł do samochodu i ruszył z piskiem opon .
____________________________________________________________mam nadzieje że wam się podobało :] i przepraszam wal że tak długo nie dodawałam :]
Teraz mojego bloga będę pisać z moją kuzynką i siostrą ;] mamy dużo pomysłów i będziemy często dodawać rozdziały ;]
pozdrawiam was wszystkich :* kocham was ;* a i dziękuję za 11 komentarzy pod jedenastym rozdziałem :* i mam nadzieje że pod tym też się jakieś znajdą :*
Tagi: .
14.07.2013 o godz. 19:07
Obudziłam się rano i zauważyłam że nie ma nigdzie Justina , pomyślałam że jest na dole , więc postanowiłam zejść do niego , Gdy byłam na dole skierowałam się w stronę kuchni gdzie Justin smażył naleśniki , gdy mnie zauważył uśmiechną się i powiedział :
-Dzień dobry śpiąca królewno –powiedział .
-Dzień dobry –odpowiedziałam .
-Siadaj , zaraz Ci podam śniadanko –powiedział .
-Okej –odpowiedziałam i usiadłam koło stołu i po chwili pojawił się Jus z talerzem pełnym naleśników .
-Proszę naleśniczki dla pani –powiedział.
-Dziękuję , a ty nie jesz ?- spytałam się .
-Nie , ja już jadłem –odpowiedział .
-Aham- odpowiedziałam i zabrałam się za jedzenie naleśników.
-Mmmm….. jakie pyszne-powiedziałam.
-Bo ja robiłem-odpowiedział . Ja się tylko zaśmiałam i skończyłam jeść .
-Dziękuję za śniadanie , było pyszne –powiedziałam.
-A nie ma za co –powiedział i zaniósł talerz do kuchni .
-Justin -powiedziałam.
-Tak ?-odpowiedział .
-Ja już chyba będę musiała iść do domu –powiedziałam i spuściłam głowę .
-Coo? Nigdzie nie idziesz –odpowiedział i podchodząc do mnie . Ja siedziałam na krześle a on kucną obok mnie.
-Ale zrozum że muszę –powiedziałam.
-Po co ? Żeby cię znowu bił i traktował jak służącą ?- powiedział , później w nocy opowiedziałam mu całe moje życie .
-Ale przecież nie mogę u ciebie ciągle być –powiedziałam .
-A dlaczego nie ?-spytał się .
-A twoja mama i tato co by na to powiedzieli ? – powiedziałam .
-Na pewno by się zgodzili ja się by dowiedzieli jakim człowiekiem jest twój ojciec – powiedział i złapał moją dłoń.
-No ok. , ale przecież muszę zabrać z domu moje rzeczy –powiedziałam .
-To pojedziemy po nie –odpowiedział .
-Dziękuję Ci za wszystko –powiedziałam i rzuciłam mu się na szyję , wynikiem czego były nasz upadek na podłogę , ja leżałam na Justinie i powiedziałam zawstydzona :
-O jeju przepraszam , nie chciałam –powiedziałam .
-Hehe …. Takie podziękowanie może być –odpowiedział .
-Nic Ci nie jest ?- spytałam się go .
-Nie nic mi nie jest –odpowiedział .
-To ja może już z Ciebie zejdę –chciałam zejść lecz Justin się obrócił i to teraz on leżał na mnie .
-A po co masz wstawać ?-Spytał się .
-Justin możesz ze mnie zejść ?-powiedziałam i próbowałam go zepchnąć lecz był za ciężki .
-Yyyy…..pomyślmy nie – powiedział z cwaniackim uśmiechem.
-No proooosze –powiedziałam do szatyna .
-Hmmm…..a co z tego będę miał ?- spytał się.
-Co Tylko będziesz chciał – odpowiedziałam .
-Wszystko ?Okej –odpowiedział a ja nie wiedziałam o co mu chodzi , lecz po chwili złączył nasze usta w namiętnym pocałunku . Był taki delikatny , po dłuższej chwili oderwał się ode mnie i wstał później pomógł mi wstać , ja trochę się zarumieniłam a Jus powiedział :
-Słodka jesteś –powiedział i cmokną mnie w policzek ja się jeszcze bardziej zarumieniłam.
-Yyy….to może pojedziemy po moje rzeczy ?-spytałam się .
-Tak tylko czekaj pójdę się przebrać –powiedział i pobiegł do swojego pokoju . Po 10 min. Przyszedł ubrany w czarne rurki i białą koszulkę z napisem „swag” i do tego full cap.
-To co jedziemy ?- spytał się .
-Tak- dopowiedziałam i ruszyliśmy w stronę garażu gdzie stały jego samochody , wsiedliśmy do jednego z nich i ruszyliśmy w stronę mojego domu .
__________________________________________________________
Mam nadzieje że wam się podobało i zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza ;] pozdrawiam kitaa ;*
Tagi: .
21.06.2013 o godz. 19:40

Dzisiaj odeszła nasza siostra ;c Mille Flamm przegrała walkę z rakiem ;c Spoczywaj w spokoju [*] ;c
Tagi: [*]
19.06.2013 o godz. 17:37
Położyłam się tyłem do niego, Justin się do mnie przybliżył i się do mnie przytulił :
- Dobranoc księżniczko –powiedział i ucałował mój policzek .
-Dobranoc –powiedziałam to i próbowałam usnąć . Po niespełna 5 minutach Justin już spał. Heh co za śpioch . Ja nie mogłam usnąć więc leżałam i myślałam nad sensem mojego życia . Strasznie też się boje ojca i jego reakcji jak wrócę do domu . Minęła już godzina a ja nadal nie mogłam usnąć . Postanowiłam wstać z łóżka , więc sprytnie wydostałam się z uścisku chłopaka i poszłam usiąść sobie na parapecie . I tak siedziałam i patrzyłam przez okno . Justin mieszka blisko morza i ma ładny widok z okna . Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Justin .
-A czego ty nie śpisz ?- spytał się .
-A jakoś nie mogłam usnąć –odpowiedziałam .
-To było mnie obudzić , pewnie Ci się nudziło –powiedział.
-Nie chciałam cię budzić tak słodko spałeś –powiedziałam.
-Ooo…to znaczy że Ci się podobam –powiedział a ja się zaczerwieniłam i odwróciłam głowę w drugą stronę ale po chwili Justin się odezwał :
-Spokojnie….ty też mi się podobasz –powiedział.
-Serio ? – spytałam się go lecz ten nic nie odpowiedział tylko złączył nasze usta , całował namiętnie ale i też delikatnie . Po chwili oderwał się ode mnie i oblizał usta ja się zaczerwieniłam i spuściłam głowę .
-Taka odpowiedź Ci wystarczy ?-spytał się ,ja nic nie odpowiedziałam a Jus zaśmiał się pod nosem . Tak jeszcze chwile siedziałam na parapecie a Justin stał obok mnie przytulając mnie do siebie , po chwili zaczęło głośno grzmieć no ładnie burza , aj się tak przestraszyłam że wskoczyłam na Justina i mocno go przytuliłam . Chłopak się tylko zaśmiał i szedł w stronę łóżka ja swoje nogi zaplotłam nad jego tyłkiem . Gd byliśmy koło łóżka Justin usiadł i przytulił mnie .
-Aż tak boisz się burzy ?- spytał się .
-tak , przepraszam już schodzę z ciebie – chciałam zejść z kolan chłopaka lecz ten zatrzymał mnie.
-Mi to nie przeszkadza , wręcz przeciwnie –powiedział.
-Nie no , jestem ciężka więc zejdę –odpowiedziałam .
-Nie jesteś ciężka , nie zejdziesz bo cię trzymam i nie puszczę –powiedział , ja nic nie odpowiedziałam tylko się bardziej wtuliłam w szatyna i po chwili przeniosłam się do krainy morfeusza .
_________________________________________________________
Mam nadzieje że się wam podobało , zapraszam do komentowania
Tagi: .
08.06.2013 o godz. 12:51
Gdy siedzieliśmy na huśtawce dostałam sms-a zobaczyłam od kogo, ten sms był od…ojca treść była taka ,, Gdzie ty kurwa się podziewasz ? masz mi tu zaraz przyjść albo inaczej pogadamy !” . Bardzo się wystraszyłam tego sms-a i chyba Justin to zauważył bo się spytał :
-Co się stało ?-spytał się z troską .
-Eee….n..nie nic tylko musze już iść –chciałam wstać lecz Justin złapał mnie za nadgarstek i pociągną mnie do siebie ,wynikiem czego było że usiadłam mu na kolana .
-Co się stało ?-powiedział i wyrwał mi telefon .Ja się nie odezwałam.
-Co on sobie myśli ? to on cię uderzył ? spytał się .Ja zaczęłam płakać i pokiwałam głową że tak. W tedy Justin przytulił mnie mocno i powiedział:
-Nie płacz wszystko się ułoży –powiedział Jus .
-Nic już się nie ułoży –powiedziałam to i się już na dobre rozpłakałam .
-Zobaczysz będzie dobrze –odpowiedział i mnie jeszcze mocnej przytulił .
-Nic nie będzie dobrze –powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka .
-Spokojnie , nie płacz już –powiedział .
-Justin ja już pójdę do domu –powiedziałam.
-Nigdzie nie idziesz , zostajesz u mnie –powiedział .
-Ale…
-Nie ma żadnych ale-powiedział stanowczo .
-no ale nie chce przeszkadzać –powiedziałam .
-No coś ty nie będziesz przeszkadzać , a teraz choć bo zaraz zacznie padać- powiedział i wziął mnie na ręce .
-No ok, tylko mnie teraz puść bo jestem ciężka –powiedziałam .
-Hahah…. Ty i ciężka dobry żart-powiedział.
-Justin puść mnie proooosze –powiedziałam .
-Już zaraz , ale ty nie cierpliwa jesteś –powiedział .
- Ej no –powiedziałam.
-No co ?-spytał się .
-Nic –odpowiedziałam.
-No i jesteśmy na miejscu –powiedział wchodząc do pokoju .
-To teraz mnie puść –powiedziałam.
-No już , już –odpowiedział i położył mnie na łóżku.
-Dziękuję –powiedziałam .
-Może chcesz obejrzeć jakiś film ?-spytał się .
-Nie , jest już po 23 trochę już jestem zmęczona położę się spać –odpowiedziałam .
-No ok. , tu jest łazienka –powiedział wskazując na białe drzwi .
-Ok –powiedziałam i skierowałam się do łazienki . Zdjęłam z siebie wszystkie ciuchy i weszłam pod prysznic , tam się dokładnie umyłam . Gdy już byłam czyściutka wyszłam z pod prysznica i wytarłam się w biały ręcznik i po chwili owinęłam się w drugi ręcznik i wysuszyłam włosy .Gdy skończyłam suszyć włosy skapnęłam się że nie mam w czym spać , postanowiłam poprosić Jusa o coś do spania. Gdy wyszłam Jus siedział na łóżku w samych bokserkach i grzebał coś w telefonie .
-Yyy….Justin dałbyś mi coś do spania ?-spytałam się a Jus się na mnie spojrzał i gapił się na mnie z góry na dół i powiedział :
-A po co Ci , w tym lepiej wyglądasz –powiedział i zagryzł dolną wargę .
-Justin ! Przestań ! –powiedziałam i się zaczerwieniłam .
-No co przecież mówię prawdę ,wyglądasz seksownie –powiedział to a ja czułam jak moje policzki płoną .
-Justin to dasz mi coś do spania ?-spytałam się .
-No już ,już –powiedział i wyją z garderoby czarną koszulkę z jakimś napisem .
-Dziękuję –powiedziałam do niego i wzięłam od niego koszulkę .
-Nie ma za co –powiedział .Ja poszłam do łazienki i założyłam koszulkę która zakrywała mi tyłek .
Gdy wyszłam Jus leżał na łóżku , podeszłam bliżej a on poklepał miejsce obok siebie , ja się położyłam koło niego . Położyłam się tyłem do niego Justin się do mnie przybliżył i się do mnie przytulił .
___________________________________________________
Mam nadzieje że się podobało ;] zapraszam do komentowania .
Tagi: .
31.05.2013 o godz. 15:16
Po chwili do salonu wszedł Jus z misą popcornu . Miskę z popcornem postawił na stoliku i wsiadł obok mnie i się spytał :
-No to co oglądamy ?-spytał się .
-Nie wiem-odpowiedziałam.
-Czekaj ja zaraz coś wybiorę –powiedział podchodząc do szafki z filmami i po chwili wyją pudełko z filmem .
-Co wybrałeś ?-spytałam się go .
-A zobaczysz .-odpowiedział i włożył płytę do odtwarzacza DVD . J po chwili pokazał się tytuł filmu „Koszmar z ulicy wiązów’’ o matko horror pomyślałam sobie .
-Nie tylko nie horror !-powiedziałam.
-Nie masz się czego bać –powiedział .
-Ta ale to ja później nie będę mogła spać .-powiedziałam.
-Hahah. Mogę z tobą spać żebyś się nie bała hehe –powiedział i śmieszne poruszał brwiami .
-Spadaj-powiedziałam i uderzyłam go w ramię .
-Dobra nie denerwuj się na mnie –powiedział .
-Okej-odpowiedziałam i zaczęliśmy oglądać film. Już po kilku minutach filmu straszne się bałam . W pewnej chwili tak się przestraszyłam że podskoczyłam i wysypałam całą miskę popcornu .Justin popatrzył się na mnie z uśmiechem i powiedział :
-Haha aż tak się boisz że wysypałaś CAŁY popcorn hehe- powiedział.
-Tak ,przepraszam –odpowiedziałam i spuściłam głowę w dół .
-Nie masz za co przepraszać –powiedział i objął mnie ramieniem przysuwając mnie do siebie , ja się wtuliłam w chłopaka .Przy nim czułam się bezpieczne i zapomniałam o tacie i o wszystkich kłopotach .J tak obejrzeliśmy film do końca , gdy film się skończył Justin poszedł wyłączyć . Było już późno więc postanowiłam się zbierać .
-Justin ja już będę się zbierać , dziękuję za miły wieczór- powiedziałam i wstałam z kanapy i kierowałam się w stronę drzwi , lecz Justin złapał mnie w tali i przyciągną mnie do siebie i powiedział :
-Czego już idziesz ? źle ci ze mną ?-spytał się i zrobił smutną minkę .
-Nie ale nie będę przeszkadzać ,jest już późno –powiedziałam .
-Nie idź jeszcze nie przeszkadzasz wręcz przeciwnie bez ciebie by mi się nudziło –powiedział .
-No dobra zostanę jeszcze chwilkę –powiedziałam.
-suuuuuuper –powiedział i dał mi buziaka w policzek , ja się zaczerwieniłam.
-Słodko wyglądasz jak się rumienisz –powiedział dalej mnie przytulając
-Przestań-powiedziałam i się bardziej zaczerwieniłam
-Ale co ja robie ? przecież mówię prawdę wyglądasz słodko-powiedział a ja jeszcze bardziej się zaczerwieniłam .
-Yyy…to co będziemy robić ?-spytałam się go .
-Nie nie wiem porze pójdziemy do ogrodu ?-odpowiedział .
-Dobry pomysł –odpowiedziałam i wyszliśmy do ogrodu i usiedliśmy na dużej huśtawce .
_____________________________________________________
sorki że tak długo nie dodawałam tego rozdziału mam nadzieje że się wam spodoba i będziecie komentować ;]
Tagi: .
26.05.2013 o godz. 16:23
hej wszystkim chciałam powiedzieć że kolejny rozdział nie wiem kiedy się pojawi na razie nie mam weny .. To chyba wszystko .. chciała wam polecić tego bloga http://kissforyou.bloblo.pl/ pozdrawiam kitaa ;*
Tagi: .
12.05.2013 o godz. 19:36
Gdy już dojechaliśmy Jus szybko wysiadł z samochodu i otworzył mi drzwi i podał mi rękę ja się do niego uśmiechnęłam i chwyciłam za jego dłoń i z jego pomocą wysiadłam z samochodu. Po chwili ruszyliśmy w stronę domu . Gdy byliśmy pod drzwiami Justin mi je otworzył , ja się do niego mile uśmiechnęłam i weszłam do środka .Jus zaraz po mnie wszedł z zamkną za sobą drzwi. Po chwili Jus się odezwał :
-Zapraszam Cię do salonu- powiedział Jus i objął mnie ręką .
- Oki –odpowiedział .
-To ty się rozgość tu a ja pójdę sprawdzić co z kolacją . Aaa… mam nadzieję że lubisz spaghetti –powiedział i kierował się w stronę kuchni.
-Tak lubię , może Ci pomóc ?-spytałam się go .
-Nie , nie trzeba –powiedział gdy był już w kuchni. Ja wygodnie usiadłam na kanapie , minęło już 10 minut postanowiłam pójść do kuchni i zobaczyć co tam robi Justin. Akurat nakładał jedzenie na talerze .Podeszłam do niego od tyłu i powiedziałam :
-Mmm…. Ładnie pachnie –powiedziałam .
-Siadaj do stołu zaraz podam ci jedzonko –powiedział .
-Dobrze ,może pomóc ?-spytałam go .
- Nie no coś ty –odpowiedział.
-No ok. –powiedziałam i siadłam do stołu . Po chwili Justin przyszedł z talerzami i powiedział :
-Proszę dla pięknej pani- powiedział i się uśmiechną .
-Oh dziękuję miły panie –powiedziałam to i wybuchneliśmy razem śmiechem . Po chwili opanowaliśmy się i zaczęliśmy jeść .
-I jak ci smakuję moje spaghetti ?- spytał się Jus..
-Pyszne-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego .
-Bardzo się cieszę że Ci smakuję –odpowiedział . Ja się jeszcze bardziej do niego uśmiechnęłam i wróciłam do jedzenia , zerknęłam na Jusa ten wciągał jeden makaronik i ochlapał sobie twarz sosem przy tym , ja zaczęłam się śmiać jak głupia .Justin spojrzał na mnie dziwnie, ja się odezwałam:
-Masz trochę sosu na twarzy –powiedziałam śmiejąc się .
-Gdzie ?-spytał biorąc za serwetkę .
-Koło ust –powiedziałam .
-Tu ?-spytał się
-Nie , czekaj pomogę Ci –powiedziałam i wytarłam jego twarz .
-Dziękuję –powiedział i puścił mi oczko.
-Nie ma za co- odpowiedziałam i opuściłam głowę .
-Co Ci się stało w policzek ?-spytał się z troską .
-Eeee…. Noo…. Uderzyłam się drzwiami –powiedziałam.
-Na pewno ?-spytał się .
-Taak – odpowiedziałam mu nie patrząc na niego.
-Ehe ,ok –powiedział , ja już zjadłam Danię do końca .
-Dziękuję za kolację –powiedziałam wstając z krzesła .]
-Nie ma za co , a ty gdzie się wybierasz ?-powiedział podchodząc do mnie .
-No idę już do domu –powiedziałam gdy był już obok mnie .
-Czemu ? Aż tak Ci źle ze mną ?-powiedział robiąc smutną minkę .
-Nie , po prostu nie chce przeszkadzać –powiedziałam .
-No coś ty nie przeszkadzasz –powiedział i objął mnie swoim umięśnionym ramieniem i pocałował mnie w policzek .
-No ok. – powiedziałam i się lekko zarumieniłam .
-Ślicznie wyglądasz –powiedział a ja się jeszcze bardziej zarumieniłam i schowałam twarz w dłonie . Jus je zabrał i powiedział :
-Nie zakrywaj tej słodkiej buźki –powiedział .
-Przestań !-powiedziałam .
-Ale co ja robię ?- spytał rozbawiony .
-Nic , to co będziemy robić ? –spytałam .
-No nie wiem , może obejrzymy jakiś film –odpowiedział .
-Ok.-odpowiedziałam .
-To ja szybko to ogarnę a ty idź do salonu –powiedział.
-Może Ci pomóc ?-spytałam.
-Nie ,poradzę sobie –odpowiedział .
-No ok –powiedziałam i poszłam do salonu . Gdy siedziałam już na kanapie myślałam jak ojciec zareaguję jak zobaczy że mnie nie ma w domu , trochę się tego bałam , po chwili do salonu wszedł uśmiechnięty Justin z miską popcornu ….
___________________________________________________
Mam nadzieję że się wam podobało :pp zapraszam do komentowania pozdrawiam Kitaa...;*
Tagi: .
08.05.2013 o godz. 20:00
Ja wstałam z podłogi , otarłam łzy i zaczęłam robić kolację .Gdy kolacja była gotowa zakryłam do stołu i zawołałam ojca :
-Tato ! kolacja –powiedziałam .
-Już idę ! –odpowiedział zły . Gdy podałam tacie kolacje udałam się do kuchni posprzątać . Gdy skończyłam sprzątać poszłam do swojego pokoju , ojciec spał. Gdy już byłam w pokoju dostałam sms-a , szybko zobaczyłam od kogo . Był to sms od ….Justina .Treść była taka ……:’’Hej ślicznotko chciałem Ci tylko przypomnieć o kolacji :* Nie zapomnij będę o 19 :* buziaki :*:*. ‘’ . O szlak zapomniałam całkiem o tej kolacji . Nie chciałam żeby zobaczył mnie w takim stanie jeszcze ten siny policzek więc odpisałam mu „ Przepraszam źle się czuję , musimy odwołać naszą kolację”. On szybko odpisał mi na to : „ Nie ma żadnych wykrętów przyjadę po ciebie o 19 i koniec ;* to do zobaczenia ślicznotko ;*” . Pomyślałam że mu na tym bardzo zależy więc się zgodziłam , zerknęłam na zegarek i była 18:20 . Szybko podeszłam do szafy i wyjęłam stamtąd spudniczke w kwiatki i białą bokserkę z napisem „Kiss me ‘’ i do tego czarny żakiecik . Z wybranymi ciuchami pośpiesznie udałam się do łazienki , wzięłam szybki prysznic bo na długą odprężającą kąpiel bo nie było czasu . Gdy już się umyłam wytarłam swoje ciało w biały ręcznik a następnie ubrałam wcześniej wybrane ciuchy . Podeszłam do lustra i zobaczyłam siny policzek , nałożyłam na niego trochę pudru .Kurcze nadal widać siniaka , więc zakryłam go włosami może Justin go nie zauważy . Gdy wyszłam z łazienki zauważyłam że jest już 18:55 szybko założyłam na nogi czarne baleriny i zeszłam na dół , w salonie spał pijany ojciec , więc poszłam do kuchni napić się wody , gdy już byłam w kuchni napiłam się wody ale nagle ktoś zadzwonił do drzwi , wiedziałam że to Justin więc wzięłam jeszcze torebkę i poszłam otworzyć drzwi , gdy otworzyłam je zobaczyłam uśmiechniętego Justina ,był ubrany w czarne rurki z krokiem i białą koszule a w ręce trzymał czerwoną różę , lekko się do niego uśmiechnęłam a on się odezwał :
-Cześć , to dla Ciebie – powiedział i dał mi różę .
- Cześć , dziękuję poczekaj chwilkę wstawię ją do wody –dopowiedziałam .
-Okej – powiedział opierając się o futrynę .Ja czym prędzej poszłam do kuchni i wstawiłam różę do wody i poszłam do chłopaka . Gdy byłam już obok niego chłopak się odezwał :
-No to co idziemy ?-spytał się uśmiechając się .
-Tak- powiedziałam i zamknęłam drzwi . I poszliśmy do samochodu chłopaka . Jus mi otworzył drzwi ja się do niego uśmiechnęłam i zajęłam miejsce od strony pasażera . Po chwili Jus był już obok mnie. Ruszyliśmy z piskiem opon. Justin jechał bardzo szybko trochę się bałam i powiedziałam do niego :
-Justin możesz trochę zwolnić ?- spytałam patrząc się na niego .
-Ale dla czego , boisz się ?- spytał się .
-No troszkę- odpowiedziałam troszkę nieśmiało .
-Dobrze , dla Ciebie wszystko –powiedział uśmiechając się do mnie .
-Dziękuję –powiedziałam i się lekko zarumieniłam .
- Nie ma za co , a jeszcze coś – odpowiedział
-Co ? –spytałam .
-Słodko wyglądasz jak się rumienisz- powiedział i puścił mi oczko. Ja nic nie powiedziałam i jeszcze bardziej się zarumieniłam i odwróciłam głowę w inną stronę , Justin się tylko zaśmiał pod nosem , Za padła niezręczna cisza więc postanowiłam ją przerwać i się go zapytałam :
-A tak w ogóle to gdzie mnie zabierasz ? – spytałam się .
-Jedziemy do mnie- odpowiedział .
-A twoja mama i tata wiedzą że ja będę ?- spytałam się go.
-Tato zabrał mamę na jakoś kolację , więc mamy cały dom dla siebie –powiedział i uniósł jedną brew.
-Hehe ok –powiedziałam śmiejąc się . Przez resztę drogi już się nie odzywaliśmy.
___________________________________________________
Mam nadzieję że wam się podoba ten rozdział..;p zapraszam do komentowania ;p
Tagi: .
02.05.2013 o godz. 20:34

JUS *.*
pobrane.jpg
Tagi: .
24.04.2013 o godz. 13:19
Gdy się tak całowaliśmy nagle na boisku pojawili się fanki Justina. Ja się szybko od niego oderwałam i schowałam za chłopaka . Justin rozdawał fankom swoje autografy , a ja stałam obok i się mu przyglądam ale po chwili siadłam sobie na ławce . Siedziałam na ławce już z jakieś 15 minut. Po chwili dziewczyny zaczęły się rozchodzić , ale przyszła jeszcze jedna dziewczyna, kilo tapety , krótka spódniczka i duży dekolt normalnie stu procętowy plastik . Zaczęła firtować z Jusem , jednym palcem jeździła po jego gołej klacie , ja zaczęłam się robić zazdrosna , więc wstałam i wyszłam z boiska ,szłam wzdłuż chodnika gdy nagle poczułam czyjeś ręce na mojej tali i oddech na mojej szyj , lekko się przestraszyłam i lekko podskoczyłam , po chwili ten ktoś się odezwał :
- To tylko ja Justin ,dlaczego na mnie nie poczekałaś na mnie ? co ?- spytał się a ja nie wiedziałam co mu powiedzieć bo przecież nie powiem mu ze byłam zazdrosna . :
-Bo byłam już trochę zmęczona i nie chciałam Ci przeszkadzać –powiedziałam trochę ze złością .
-Na pewno ?-spytał się mnie .
-Taak !- powiedziałam głośno ze złością .
-Ej co ty jesteś zła na mnie ?-powiedział i obrócił mnie w swoją stronę tak żebym mu spojrzała w oczy.
-Nie jestem zła !- powiedziałam lekko zdenerwowana .
-Ej no chyba nie jesteś zazdrosna ?- powiedział.
-No coś ty –powiedziałam odwracając się do niego plecami i chciałam iść ale Justin mnie objął od tyłu.
-Widzę że jesteś zazdrosna , no przyznaj się podobam Ci się –powiedział mi do ucha a przez moje ciało przeleciał dreszczyk.:
-No przestań !- powiedziałam trochę zła i chciałam się uwolnić z uścisku chłopaka lecz ten jeszcze mocniej mnie do siebie przytulił .:
-Drażnię Cię tym ? – spytał się mnie .
-PUŚĆ MNIE ! chce iść do domu –powiedziałam zła .
-Nie puszczę Cię – odpowiedział .
-Ale ja chce iść do domu !- powiedziałam.
-Ale ja chce być tu z tobą –odpowiedział .
-To masz problem !- powiedziałam.
-Hmm… to ja Cię odprowadzę , tylko już nie złość się –odpowiedział.
-Okej , to teraz mnie puść – powiedziałam.
-Nie –powiedział.
-Dlaczego ?- spytałam się go .
-A bo lubię się do ciebie przytulać, przecież tak też możemy iść –powiedział .
-Ught no ok !- odpowiedziałam. I tak szliśmy przytuleni tzn. Justin do mnie przytulany , szliśmy i szliśmy aż doszliśmy do mojego domu .Gdy staliśmy pod drzwiami od mojego domu spytałam się go :
-Może wejdziesz ?- spytałam się .
-Nie , a może wyskoczymy na kolację ? –powiedział .
-Z miłą chęcią –odpowiedziałam .
-To fajnie , przyjadę po ciebie o 19 –powiedział .
- Dobrze to do zobaczenia – powiedziałam otwierając drzwi od domu.
-No pa –powiedział i poszedł . Ja weszłam do domu była 17:19 więc miałam jeszcze dużo czasu ,postanowiłam pójść do salonu i poczytać jakoś książkę . Gdy czytałam do domu wszedł mój ojciec , był lekko wstawiony . Jak zobaczył że siedzę i czytam to wyrwał mi książkę i krzykną :
-Co ty kurwa czytasz ? A kolacja to gdzie ? !- spytał pijany ojciec .
-Myślałam że zjesz na mieście –odpowiedziałam przestraszona .
-To kurwa źle myślałaś –powiedział.
-Przepraszam – powiedziałam wstając i podchodzić do rozgniewanego ojca . Ten złapał mnie za włosy i zaczął ciągnąć mnie do kuchni , ja zaczęłam płakać . Gdy byliśmy w kuchni tato mnie puścił ja się od niego oderwałam . Ale nagle ojciec mnie uderzył z całej siły w policzek , upadłam na podłogę i zaczęłam jeszcze bardziej płakać i złapałam się za bolący policzek , ojciec nagle się odezwał :
-Już nie rycz , tylko zabierz się do robienia kolacji – powiedział , a ja kiwnęłam głową na znam że rozumiem . Ja wstałam z podłogi , otarłam łzy i zaczęłam robić kolację .
____________________________________________________
jeśli wam się podobało to zapraszam do komentowania ...
Tagi: .
23.04.2013 o godz. 20:03
Gdy już byliśmy pod domem Justina i nagle pod jego dom podjechał samochód wypchany paparazzy . Justin złapał mnie za rękę i zaczął biec do domu a ja zaraz za nim . Gdy już byliśmy w domu Justin nadal mnie nie puszczał , tak po prostu staliśmy pod drzwiami i głęboko oddychaliśmy . Po chwili chłopak ruszył chyba w stronę salonu , tak do salonu . Ja szłam zaraz za nim . Gdy już doszliśmy do salonu chłopak się odezwał :
- Siadaj na kanapę , ja skocze na górę i się przebiorę w coś wygodniejszego – oznajmił mi chłopak .
-Dobra , tylko szybko –powiedziałam .
-Postaram się !- krzykną gdy już wchodził po schodach . Ja się tylko cicho zaśmiałam pod nosem . Czekałam na niego z jakieś 15 minut. Po chwili usłyszałam że ktoś schodzi po schodach. Odwróciłam się i ujrzałam uśmiechniętego Justina który był ubrany w spodenki i koszulkę z jakimś napisem a w ręku trzymał deskę . Wstałam z kanapy i podeszłam do chłopaka a ten się odezwał :
-To jak idziemy ?- spytał się mnie chłopak.
-Tak choć –powiedziałam ruszając w stronę drzwi . Gdy już miałam je otworzyć chłopak wyminą mnie i mi je otworzył , ja się tylko do niego uśmiechnęłam . Gdy już szliśmy chodnikiem panowała niezręczna cisza , którą postanowiłam przerwać :
- Wiesz co ?- spytałam się chłopaka .
- Nie co ?- odpowiedział mi .
-Ja nawet nie umiem jeździć na desce –powiedziałam unikając kontaktu wzrokowego .
- To co ja cię nauczę – powiedział i objął mnie ramieniem . Ja się tylko do niego uśmiechnęłam . J przez resztę drogi szliśmy przytuleni tzn. Justin do mnie przytulony. Gdy już byliśmy w skate parku Justina kumple go zauważyli i od razu do nas przybiegły , ja się zawstydziłam i odsunęłam się od chłopaka . Po chwili jeden z nich się odezwał :
-Siema Ziomek –powiedział .
- No Siema – odpowiedział Jus .
-A to kto to jest ?- spytał się jeden z nich wskazując palcem na mnie .
-To jest Wiktoria – powiedział Justin – A to jest Chris , Rayan i Chez – przedstawił mi ich po kolei .
- Cześć miło mi –powiedziałam ze spuszczoną głową .
- No cześć piękna – powiedział jak dobrze pamiętam Chris . Ja się lekko zaczerwieniłam po chwili Jus się odezwał :
- Ej , ej spływaj stąd – powiedział a wszyscy zaczęli się śmiać chwilę tak jeszcze postaliśmy , chłopaki o czymś gadali a ja stałam za Jusem i się im przysłuchiwałam .Później chłopaki poszli pojeździć na rampy. Ja siedziałam i się im przyglądałam . Chłopaki się trochę wygłupiali . Po chwili Justin do mnie podjechał i powiedział :
- Choć pojeździć z nami –powiedział łapiąc mnie za rękę i ciągnąc do góry.
-Nie , nie ja nie umiem- powiedziałam .
-To Cię nauczę- odpowiedział ..
-Nie-powiedziałam.
-No choć ,proszeee… -powiedział nie dając za wygraną .
-Oh, no dobra –powiedziałam.
-fajnie a teraz choć – powiedział i złapał mnie za rękę .Justin mnie zaczął uczyć , ja się ciągle myliłam i przewracałam się . Po chwili do nas dojechali chłopaki i zaczęliśmy się wygłupiać było bardzo fajnie i dowiedziałam się że Chrisowi nie wolno dawać żelków ,bo mu po nich strasznie odwala. Po chwili Chez się odezwał:
-A może pójdziemy pograć w kosza ?- spytał się .
- Jestem za – odezwał się Rayan.
- Ja również-powiedział Chris .
-To ja też-powiedział Justin.
-A ty idziesz ?- spytał się Chez .
-Mogę popatrzeć jak gracie –odpowiedziałam .
-No dobra to chodźmy – odpowiedział Chez. Wszyscy poszli na boisko do kosza , gdy już byliśmy chłopaki wzięły piłkę i zaczęły grać a ja siedziałam na ławce i przyglądałam się chłopakom . Po kilku minutach gry chłopaki już byli nieźle spoceni , Justin zdjął swoją koszulkę. Awww… jaka klata. Kurczę o czym ja myślę dobra tam . Po półtora godzinie Chez Rayan i Chris poszli sobie i na boisku został Justin i rzucał do kosza a ja się mu się przyglądałam . Po chwili Justin do mnie podszedł i powiedział :
-Choć ze mną grać –powiedział ciągnąc mnie za rękę w stronę boiska .
-Dobrze –odpowiedziałam. Gdy już byliśmy na boisku ja zabrałam piłkę i zaczęłam biec w stronę kosza Justin był ode mnie szybszy i podbiegł do mnie i objął od tyłu i zaczął kręcić w koło własnej osi żeby zabrać mi piłkę . Ja zaczęłam na niego krzyczeć bo zaczęło mi się robić nie dobrze :
-Justin , proszę przestań !- krzyknęłam na niego .
-A co będę z tego miał? Hmm….? –powiedział cwaniacko .
-Co będziesz chciał –odpowiedziałam .
-To chce całusa –powiedział swoim zachrypniętym głosem .
-W policzek –powiedziałam.
-W usta ! – powiedział.
-W policzek – odpowiedziałam .
-No dobra-powiedział i mnie puścił a ja odwróciłam się by go ucałować w policzek ale chłopak obrócił głowę i pocałowałam go w usta. Chciałam się od niego oderwać ale chłopak mocno mnie trzymał i całował . Całował tak namiętnie ale i delikatnie . Gdy się tak całowaliśmy nagle na boisku pojawili się….
Proszę o szczere komętarze …mam nadzieję że wam się podoba ten rozdział ..;p
Tagi: .
22.04.2013 o godz. 20:26
Film się skończył a my spaliśmy. Gdy nagle do domu weszli nasi goście i mój ojciec .Gdy nas zobaczyli zaczęli się śmiać a my się obudziliśmy i szybko zarwaliśmy się z łóżka , ja byłam cała czerwona ze wstydu a Justin się uśmiechną i spytał się :
-Co tu robicie ?-spytał się szatyn.
-A przyszliśmy pooglądać z wami –powiedziała kobieta .
-Aha ,okej –powiedział szatyn .
-to co będziemy oglądać ?- spytała się kobieta .
-No nie wiem , tylko nie horror !-powiedziałam
-hmm… no okej –powiedział Justin robiąc smutną minę .
-To może „Trzy metry nad niebem’’ podobno fajny –powiedziałam .
-Dobrze- powiedzieli wszyscy .
-To ja pójdę zrobić popcorn i przyniosę coś do picia –powiedziałam .
-Czekaj ja Ci pomogę-powiedział Justin.
-Ok. ,to choć –powiedziałam chłopakowi . Gdy już byliśmy w kuchni włożyłam popcorn do mikrofalówki i postanowiłam wyjąć szklanki. Byłam niska i trochę było mi je ciężko sięgnąć . Justin to chyba zauważył .Ponieważ podeszew do mnie i objął w tali i mnie podniósł i powiedział :
-Pomogę Ci mała –powiedział to i się zaśmiał .
-Dziękuję- powiedziałam to gdy mnie już postawił na podłogę ale nadal mnie obejmował w tali , ja się lekko zaczerwieniłam i powiedziałam do niego :
-Możesz mnie już puścić – powiedziałam do chłopaka .
- Hmm…. A co będę z tego miał ? – spytał się zadziornie się uśmiechając .
- A co byś chciał ?- odpowiedziałam nalewając soku do szklanek.
-Takiego słodkiego całusa w usta –powiedział
-W policzek – odpowiedziałam szatynowi
-No okej –powiedział zasmucony . Zbliżyłam się do chłopaka żeby go pocałować w policzek ale chłopak szybko odwrócił głowę i pocałowałam go nieświadomie w usta . Kiedy się zorientowałam to szybko się od niego oderwałam i czułam jak moje policzki płoną szybko się odwróciłam. Lecz Justin przytulił mnie od tyłu i wyszeptał mi do ucha :
-Widzisz i było w usta-powiedział . Ja się nie odezwałam i wyjęłam popcorn z mikrofalówki . Gdy już było wszystko gotowe zaniosłam popcorn do salonu i później wróciłam po picie .Wszyscy się rozsiedli wygodnie na kanapie .Postanowiłam się do nich przysiąść do nich , jedyne wolne miejsce było obok Justina niechętnie się siadłam . Film się zaczynał a wszyscy się dobrze bawili . Nagle mój ojciec się odezwał :
-Może byśmy się wybrali do jakiegoś baru na drinka –powiedział .
-Dobrze , tylko młodzież zostaje –odezwał się mężczyzna .
-Dobrze –odpowiedzieliśmy razem z Justinem . Kiedy już wyszli zostałam sama z Justinem w domu . Nie wiedziałam co będziemy robić . Więc spytałam się chłopaka :
- To co będziemy robić ?- spytałam się szatyna.
-No nie wiem , może skoczymy do skate parku tam na pewno są moi kumple –odpowiedział Bieber .
-No nie wiem , ja ich nie znam – powiedziałam .
-No to ich poznasz –powiedział uśmiechając się.
-Ale trochę się ich wstydzę –powiedziałam spuszczając głowę .
-Nie masz się czego wstydzić , przecież ja też będę a mnie przecież znasz –powiedział łapiąc mój podbródek tak żebym spojrzała mu w oczy .
- No nie wiem –odpowiedziałam .
-No proszeee……-powiedział .
-No dobra – powiedziałam .
- heh super –powiedział szatyn .
-Oj ty ty …. –powiedziałam do niego .
-Tylko jeszcze wstąpimy do mnie po deskę i się przebiorę w coś wygodniejszego .
-Okej , to ja też pójdę się przebrać –powiedziałam wchodząc po schodach .
-Dobrze tylko szybko- powiedział . Weszłam szybko do swojego pokoju i wyjęłam z garderoby niebieskie jensowe krótkie spodenki i czarną bokserkę do tego . Z wybranymi rzeczami powędrowałam do łazienki . Szybko się przebrałam i wyszłam z pokoju zakładając czerwone trampki . Gdy już byłam na dole krzyknęłam :
-Jestem !- krzyknęłam a Justin się odwrócił i powiedział :
- Mmmm…. Ślicznie – powiedział oblizując usta . Ja się zaczerwieniłam .
- Oj już nie przesadzaj –powiedziałam zawstydzona .
-Nie przesadzam –powiedział.
-No ok. , czekaj jeszcze tylko zwiąże sobie włosy powiedziałam i rozczesałam włosy i związałam w wysokiego kucyka :
-Ok możemy już iść – powiedziałam do chłopaka .
- No to choć –odpowiedział. Gdy wyszliśmy z domu ja go zamknęłam na klucz i ruszyliśmy do domu Justina .
Tagi: .
21.04.2013 o godz. 18:54
Z tą kobietą i mężczyzną był…Justin .Byłam w szoku . Postanowiłam się przywitać i zaprosić do środka. –Dzień dobry zapraszam –powiedziałam zszokowana.
-Dzień dobry –powiedziała kobieta i się miło uśmiechnęła do mnie .
-Zaraz zawołam tatę , proszę wejść do salonu –powiedziałam
-Dobrze odpowiedział mężczyzna . Spojrzałam jeszcze na szatyna, lekko się do mnie uśmiechną .Ja poszłam na górę po tatę gdy go zobaczyłam powiedziałam :
-Tato twoi goście przyszli są w salonie-powiedziałam staruszkowi .
-Dobrze kochanie , przebierz się i dokończ robienie kolacji –powiedział ojciec . Poszłam szybko do swojego pokoju i ubrałam się w czarne rurki ,czarną bokserkę i do tego czerwoną koszulę . Zeszłam na dół i od razu udałam się do kuchni .Słyszałam rozmowę i śmiechy gości. Kolacja już prawie była gotowa gdy do kuchni nagle wszedł Justin .Byłam zdziwiona po co on tu przyszedł może czegoś chce , gdy tak myślałam Justin się odezwał :
-Może Ci w czymś pomóc ? – spytał się mnie .
-Jak chcesz to możesz pomóc –odpowiedziałam mu.
-To co mam robić ?-spytał się.
-Tam stoi sałata ,masz ty majonez i wymieszaj to-odpowiedziałam mu.
-Okej –powiedział i posłał mi miły uśmiech .Ja go odwzajemniłam .Gdy kolacja już była gotowa poszłam nakryć do stołu, Justin się uparł że mi pomoże. Gdy już było wszystko było gotowe zawołałam wszystkich do stołu. Gdy już wszyscy usiedli do stołu podałam kolację . A potem zajęłam moje miejsce przy stole .Siedziałam naprzeciwko Justina który ciągle się na mnie gapił jak w jakieś lusterko . Trochę mnie to krępowało. Gdy już wszyscy zjedli tata zaproponował wyjście na dwór wszyscy się zgodzili , a ja musiałam zostać i posprzątać . Zabrałam się za zbieranie naczyń. Gdy byłam w kuchni , zaczęłam zmywać naczynia . Nagle poczułam jak ktoś mnie łapie w tali. Przestraszyłam się i lekko podskoczyłam ,a ten ktoś powiedział :
- Spokojnie to tylko ja Justin –powiedział mi cicho do ucha.
-Przestraszyłeś mnie –powiedziałam
-Przepraszam nie chciałem –powiedział , nadal był do mnie przytulony .Ja po chwili zaczęłam go chlapać Wodąco on na to odskoczył zdziwiony ,ja zaczęłam się z niego śmiać , a on powiedział się odezwał :
-Tak się teraz bawimy tak , tak ?-powiedział idąc w moją stronę , ja zaczęłam uciekać ale on mnie dogonił w salonie i zaczął mnie łaskotać ,jak ja tego nie lubiłam ,po chwili upadłam na podłogę , Justin usiadł na mnie okrakiem i zaczął jeszcze bardziej łaskotać , ja nie mogłam się ruszyć i mu powiedziałam :
-Przestań ! Proszę Cię – powiedziałam ciągle się śmiejąc
-A co z tego będę miał ?-spytał się .
-Co będziesz chciał – odpowiedziałam i przestał mnie łaskotać .
-Tak ? To chce całusa-powiedział przybliżając swoją twarz do mojej .Był coraz bliżej i bliżej , ja się zawstydziłam i cmoknęłam go w policzek , chłopak się trochę zdziwił i powiedział :
-Miało być w usta .-powiedział robiąc słodką minkę .
-Ale było w policzek –odpowiedziałam. Justin niechętnie zeszedł ze mnie i pomógł mi wstać . Chciałam już iść do kuchni dokończyć sprzątanie gdy nagle chłopak mnie pociągną do siebie i się mnie spytał :
-To co będziemy teraz robić ?-spytał się szatyn .
-Ja muszę dokończyć sprzątanie a ty możesz pójść do reszty na dwór – odpowiedziałam .
-Nie chce do nich iść bo się strasznie z nimi nudzę –odpowiedział .
-No to włącz sobie telewizję –powiedziałam odsuwając się od chłopaka.
- No dobraa….-odpowiedział z niechęcią .Justin usiadł na kanapie i włączył se TV . Ja poszłam do kuchni dokończyć zmywanie naczyń. Gdy już prawie skończyłam do kuchni wszedł Justin i staną obok mnie. Spytałam się go :
-Czemu nie oglądasz TV ?- spytałam się chłopaka .
-A już mi się znudziło heh –odpowiedział .
-To co chcesz teraz robić ?-spytałam się go .
-A nie wiem na razie patrzę jak taka ślicznotka sprząta –odpowiedział a ja się zaczerwieniłam i już skończyłam myć naczynia .
-Może razem pooglądamy TV ?-powiedział i przyciągną mnie do siebie .
-Teraz to tak-odpowiedziałam .
-No to choć- chłopak to powiedział i przerzucił mnie sobie przez ramie i ruszył w stronę salonu .Ja zaczęłam na niego krzyczeć:
-Justin idioto puść mnie –Krzyczałam na niego a on nic sobie z tego nie robił.
-PUŚĆ MNIE !!-krzyczałam
-Już ,już nie złość się na mnie ślicznotko-powiedział i mnie puścił jak już byliśmy w salonie .
-Dziękuję –odpowiedziałam
-To co będziemy oglądać ? – spytał się chłopak .
-Nie wiem , tam jest półka z płytami wybierz coś –powiedziałam .
-Dobrze –odpowiedział
-Ok to ja pójdę zrobić nam popcorn a ty wybierz coś –powiedziałam .Gdy już popcorn był gotowy wzięłam go i jeszcze picie i poszłam do salonu gdzie chłopak siedział .
-Wybrałeś coś ?-spytałam stawiając popcorn i picie na stoliku.
-Tak-powiedział.
-A jaki? – spytałam .
-Piła V – odpowiedział .
-Horror ? o matko-powiedziałam.
-Nie jest aż taki straszny-powiedział włanczając film , ja wygodnie usiadłam na kanapie a po chwili chłopak usiadł blisko mnie . Oglądaliśmy film a ja coraz bardziej się bałam . W pewnym momencie tak się przestraszyłam że aż podskoczyłam . Justin się tylko zaśmiał i objął mnie ręką ja się wtuliłam w chłopaka. I tak siedzieliśmy , gdy już film się kończył zobaczyłam że Justin śpi .Postanowiłam też zasnąć i wtuliłam się jeszcze bardziej w szatyna . I po chwili przyszedł morfeusz .
Tagi: .
17.04.2013 o godz. 18:32
Jak zwykle siedziałam w samotności na kilfie rozmyślając nad swoim życiem. tak bardzo brakowało mi mojej mamy i siostry został mi tylko tata którego nie obchodziło moje życie . Traktował mnie jak swoją służącą i jak worek treningowy . Miałam tego wszystkiego dosyć. Lubiałam siedzeć w samotności w moim ulubionym miejscu na klifie widać było z tamtąd śliczny zachód słońca . Wsłuchiwałam się w rozmowy innych. Nagle usłyszalam za sobą czyjeś kroki , lekko się obruciłam i zobaczyłam chłopaka idącego w moją stronę , ubrany był w białe rurki z krokiem i miał na sobie fioletową bluzę i ciemne okulary . Ja się nadal patrzyłam na zachodzące słońce. Nagle ten chłopak się odezwał :
- Cześć mogę się dosiąść ?- spytał się chłopak
-hej -odpowiedziałam-jak chcesz to możesz się dosiąść
chłopak usiadł bardzo blisko mnie trochę mnie to krępowło ale to co , chłopak tak ładnie pachną że mmm....nagle chłopak się odezwał:
-Mogę zadać ci pytanie ?-spytał się szatyn.
-tak oczywiście-odpowiedziałąm mu
dlaczego taka śliczna dziewczyna jak ty siedzi tu sama i się na dodatek smuci ?- spytał się
-po pierwsze nie jestem tu sama bo jesteś ty a po drugie nie jestem śliczna. I sie nie smucę tylko rozmyślam.-odpowiedziałam
z tym pierwszym to się zgodzię ale z tym drugim to już nie ślicznotko - powiedział to a ja się lekko zaczerwieniłam. Siedzieliśmy w niezręcznej ciszy .Aż nagle szatyn się odezwał :
-A zdradzisz mi swoje imię ślicznotko ?-zapytał się .
-tak oczywiście jestem Wiktoria ale mów mi Wiki a i nie mów do mnie ślicznotko-odpowiedziałam
-Dobra , dobra-powiedział szatyn.
-a ty jak masz na imię ?-spytałam go.
-A tak jestem Justin-odpowiedział mi i podał rękę
-Miło mi -odpowiedziałam i uścisnełam jego dłoń. Ale zobaczyłam że Justin się z czegoś chichocze więc się go zapytałam :
- z czego się tak śmiejesz ?-spytałam się zaciekawiona.
-ty na prawdę mnie nie poznajesz ?- spytał rozbawiony.
-Nieee....-powiedziałam
-Heheh....-zaczął się jeszcze bardziej śmiać
-O co ci chodzi ? Z czego ty się tak śmiejesz ?-powiedziałam trochę zła. Nagle chłopak zdjął swoje okulary i się spytał:
-A teraz mnie poznajesz ?- spytał się mnie . Długo myślałam i nagle sie sczajiłam że to Justin Bieber....o matko nie poznałam go . Zaczerwieniłam się i opuściłam głowę ze wstydu .Nagle Justin złapał mnie za podbródek i obrócił go w swoją stronę ,wtedy zobaczyłam jego boskie czekoladowe oczy. Awww jakie boskie oczy . Ale nagle chłopak się do mnie odezwał i wybudził mnie z transu i się mnie spytał:
-Teraz wiesz już kim jestem ?-spytał się mnie .miał taki fajny głos . Ja tylko pokiwałam głową że tak.A szatyn się do mnie uśmiechną. Ale nagle mój telefon zaczął wibrować. Dostałam sms-a od ojca .Treść tego sms-a bardzo mnie przestraszyła ,a brzmiała ona tak:
"Masz być za 20 minut w domu jak nie to zabacztsz co się stanie z twoją śliczną buźką ". Justin chyba zobaczył że jestem wystraszona i się mnie zapytał:
-Coś nie tak ? coś się stało ?- spytał przejęty. Ja mu odpowiedziałam na to :
- Wszystko jest okej , tylko muszę już iść . Wstałam i chciałam iść gdy nagle zakołowało mi się w głowie prawie upadłam lecz Justin mnie złapał i się mnie spytał z troską :
-Wszystko okej ? jak się czujesz ?-spytał się

-tak tak wszystko dobrze-powiedziałam .
- Na pewno ?-spytał się mnie
-Tak możesz mnie już puścić –odpowiedziałam
- Okej , już-powiedział i mnie puścił
Ja czym prędzej udałam się do domu . Byłam w połowie drogi gdy nagle zobaczyłam że ktoś za mną biegnie , ja też zaczęłam biec bo się przestraszyłam . Gdy nagle ta osoba zaczęła krzyczeć :
-Ej ślicznotko zaczekaj to ja Justin –powiedział a ja się zatrzymałam a Justin do mnie podbiegł i się spytał :
-Dasz mi swój numer telefony ?-spytał się a ja byłam zaskoczona i mu odpowiedziałam :
-A po co Ci mój numer telefony ?-spytałam się chłopaka
-Bo chce mieć z tobą jakiś kontakt mała –powiedział swoim słodkim głosem .
-No okej –odpowiedziałam i dałam mu mój numer. On mnie za to pocałował w policzek a ja się zaczerwieniłam a on powiedział :
- dziękuje kochanie-powiedział a się jeszcze bardziej zaczerwieniłam i powiedziałam:
-Dobra ja już muszę iść przepraszam –powiedziałam
-No ok. papa –odpowiedział i znowu pocałował mój policzek i odszedł .Ja czym prędzej udałam się do domu , prawie biegłam .Gdy byłam już przy drzwiach mój „kochany tatuś ’’ mi je otworzył a ja się go wystraszyłam bo po jego twarzy można było się domyślić że był zły. Pociągną mnie za włosy i wciągną mnie do domu .Upadłam na podłogę i zaczęłam płakać . On zaczął krzyczeć :
-Spóźniłaś się !!-krzykną mój ojciec
-Przepraszam cię tato-powiedziałam płacząc
-Już nie rycz tylko zabierz się za kolację -powiedział wściekły
-Dobrze –powiedziałam wstając z podłogi .
-Zrób więcej do jedzenia bo przyjdą do nas goście .Zrozumiano ? !!-powiedział nadal zły
-Tak , tato-odpowiedziałam i zabrałam się do robienia kolacji . Ciągle zastanawiałam się kto może do nas przyjść . Gdy kolacja była już prawie gotowa ktoś zapukał do drzwi . Postanowiłam je otworzyć bo domyślałam się kto to może być . Gdy otworzyłam drzwi zamarłam …stała tam kobieta po trzydziestce z mężczyzną i tego bym się nie spodziewała kto jeszcze przyjdzie po prostu zamarłam…..









Tagi: .
16.04.2013 o godz. 19:00